Norwegowie zrobią prąd z morskiej wody
To nie są mrzonki, ale zupełnie realny plan. Pierwsza na świecie elektrownia na morską wodę stanie niedaleko stolicy Norwegii - Oslo. Będzie ekologiczna, a zbuduje ją koncern energetyczny Statkraft. A potem popłynie prąd wytworzony z wody.
- Helikopter rozbił się na cysternie
- Susza wyłącza elektrownie atomowe
- Bałtycki wiatr nowym źródłem energii
- Ekolodzy: Wiatraki zamiast atomu
- Górale z wrzątku zrobią prąd
- Uwaga! Zdrożeje opał na zimę
- Dom, który sam się ogrzewa
- Rezygnują z ropy i węgla, a stawiają na wodór
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-17

temp. min 0°C max. 15°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak to możliwe? Żeby to dobrze zrozumieć, potrzebna jest powtórka wiadomości z chemii i biologii. Projektanci postanowili wykorzystać zjawisko osmozy. Co to takiego? W dużym skrócie: jeśli są dwa zbiorniki wody o różnym składzie chemicznym, oddzielone od siebie tylko półprzepuszczalną ścianką, to woda z jednego zbiornika zacznie przenikać do drugiego, zwiększając w nim ciśnienie. A stąd już prosta droga do wytworzenia energii elektrycznej.
W norweskim projekcie w jednym zbiorniku będzie słona woda morska, w drugim - słodka. Przedzieli je membrana, przez którą do słonej wody przenikać będzie słodka. Dzięki temu w jednym ze zbiorników wzrośnie ciśnienie i ruszy turbina produkująca prąd.
Skomplikowane? Oczywiście, że tak. Jednak firma Statkraft uznała, że warto spróbować, i postanowiła taką elektrownię wybudować. "Energia osmotyczna to bardzo obiecująca
technologia" - podkrela dyrektor generalny firmy Baard Mikkelsen. Obiecująca i bardzo czysta, bo zakład nie będzie dymić z kominów.
Pierwsza taka elektrownia na świecie stanie w miejscowości Hurum koło Oslo. Będzie gotowa w przyszłym roku.








































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!