Gruźlica zabija co 20 sekund
Gruźlica nie jest chorobą przeszłości. Obecnie jedna trzecia światowej populacji - 2 mld osób - jest zakażona prątkiem gruźlicy. Choroba rozwinie się u 10 proc. z nich - mówiono w Warszawie na otwarciu wystawy "Ludzkie oblicza gruźlicy".
- Kilkanaście tysięcy Polaków ma HIV
- Wirus grypy zabił matkę trójki dzieci
- Rosjanie masowo umierają na AIDS
- Walka z AIDS? Jesteśmy w ogonie Europy
- Gruźlica zmutowała. Jest odporna na leki
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na wystawie znalazły się zdjęcia fotografów z 4 krajów świata - z Rosji, Chin, Indii i RPA - w których gruźlica ciągle stanowi ważny problem zdrowotny i społeczny.
Gruźlica jest jedną z najstarszych znanych chorób gnębiących ludzkość. Wywołują ją bakterie - prątki gruźlicy (Mycobacterium tuberculosis). Dominującą postacią jest gruźlica płucna, ale choroba może dotyczyć wielu innych narządów i tkanek ciała, jak układ nerwowy, kostno-stawowy, układ naczyniowy, moczowo-płciowy, skórę. Istniejąca szczepionka nie zapewnia ochrony przed płucną postacią gruźlicy, może natomiast chronić przed najgroźniejszymi postaciami tej choroby, jak gruźlicze zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych czy uogólnione zakażenie gruźlicze.
Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), w 2008 r. na świecie na gruźlicę zachorowało 9,4 mln ludzi, a zmarło 1,4 mln, przypomniała na otwarciu wystawy dr hab. Maria Korzeniewska-Koseła, kierownik Zakładu Epidemiologii i Organizacji Walki z Gruźlicą w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie.
Jej zdaniem, ważny problem stanowi współistnienie HIV/AIDS i gruźlicy. 15 proc. przypadków gruźlicy (1,4 mln wszystkich nowych zachorowań) dotyczy właśnie osób chorych na AIDS, który jest stanem najsilniejszego zahamowania aktywności układu odpornościowego. Do najważniejszych czynników grożących aktywacją choroby należą właśnie niedożywienie i osłabienie odporności.
"Rozkład gruźlicy na świecie jest niesprawiedliwy. Europa jest pod tym względem uprzywilejowana, bo tylko 5 proc. przypadków tej choroby stwierdza się właśnie w krajach europejskich. Najwięcej zachorowań - ponad 80 proc. - występuje w biednych krajach Azji i Afryki Subsaharyjskiej" - podkreśliła dr hab. Korzeniewska-Koseła. Najgorzej sytuacja wygląda w Indiach, Chinach, Indonezji, RPA, Nigerii, Bangladeszu, Etiopii. Duży odsetek zachorowań notuje się też w Rosji i krajach byłego ZSRR, gdzie ogromnym problemem jest gruźlica wielolekooporna (MDR-TB), czyli postać choroby oporna na przynajmniej dwa antybiotyki przeciwprątkowe.
Na liście państw najbardziej dotkniętych tą postacią gruźlicy znajduje się aż 13 byłych republik radzieckich, w tym Azerbejdżan, Mołdawia, Kazachstan, Ukraina, Uzbekistan, Białoruś, Gruzja, a także państwa nadbałtyckie - Estonia, Łotwa, Estonia.
Pojawiła się również postać gruźlicy skrajnie opornej na leczenie (XDR-TB), tj. takiej, która nie daje się leczyć nie tylko dwoma najsilniejszymi antybiotykami przeciwgruźliczymi pierwszego rzutu, ale też dwoma lekami drugiego rzutu.
Jak oceniła dr hab. Korzeniewska-Koseła, występowanie zmutowanych prątków opornych na leki jest wyłącznie efektem działalności człowieka, tj. nieprawidłowego leczenia, np. nieprzestrzegania przez pacjentów zaleceń lekarskich i przerywania terapii na własną rękę. W krajach biednych jest to często związane z przerwami w dostawach leków, wskutek czego pacjenci zaczynają brać inny lek, a później znów wracają do poprzedniego. W Azji na przykład sytuację pogarsza fakt, że leki przeciwprątkowe są w wolnej sprzedaży i pacjenci mogą je kupować na własną rękę.
czytaj dalej


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!